Dużolaty na Śmiechoterapii

Lubimy się śmiać, ale czekamy, żeby był powód. A niby dlaczego? Każdy śmiech jest zdrowy, relaksujący i masujący, ten bez powodu, WYWOŁANY – również.
Odkryłyśmy Warsztaty Śmiechoterapii po sąsiedzku, w Klubotece Dojrzałego Człowieka no i ….bardzo nam do gustu przypadły.

Po pierwszym spotkaniu wyszłyśmy uhahane, jak po wieczorze panieńskim, a następnego dnia bolały nas mięśnie….no, zgadnijcie, jakie? Tak, brzucha też, ale ja najbardziej odczuwałam mięśnie po bokach żeber.

Przed zajęciami nie umiałam sobie wyobrazić, jak  można się śmiać bez powodu i tak sztucznie? Więc żebyście wiedzieli, jak to wygląda, to nakręciłąm filmik, w którym Asia Barciszewska, instruktorka Śmiechoterapii, śmieje się przed kamerą razem ze mną, Agatą Bleją.

 

 

 

Wieczór piosenek ukraińskich

Przyjdźcie, posłuchajcie
i pośpiewajmy razem!

Zaprosiliśmy do naszego Klubu „Przy Lasku”  duet ukraińskich muzyków: Albina & Aleksandr. Ciekawostką jest to, że są to nasi sąsiedzi, mieszkają i pracują po sąsiedzku, więc widujemy ich na codzień w innej roli. Albina sprzedaje w warzywniaku „U Dziewczyn”, przy wejściu do Metra Natolin, Sasza czasem też tu pomaga.
Poprosiliśmy ich o zaśpiewanie ludowych piosenek ukraińskich, niektóre już słyszeliśmy w wykonaniu Albiny i brzmią pięknie.

Kto będzie w pobliżu stacji Metra Natolin w niedzielę,
27 września o godz. 18 – to zapraszamy. Zajrzyjcie, będzie zabawa, bo na zakończenie artyści zaproszą nas do wspólnego śpiewania znanej piosenki „Hej, Sokoły!”
Koncert będzie  kameralny i krótki, potrwa mniej więcej godzinę.

 

a5-ukraina-DRUK

 

Z życia obrazów

Z życia obrazów czyli jak Dużolaty zaczynały i jak kończyły.

Oto najdłuższa artystyczna podróż naszej koleżanki.

kroki_93K

Najpierw na płótnie pojawił się kwiatek, potem obrastał zielonymi liśćmi, by wreszcie  zapanował zielony kosmos z mknącymi kometami. Odkrywszy w sobie artystę Ewa nie dała się oderwać od obrazu nawet po zakończeniu, gdy już zrobiłyśmy wystawę gotowych prac: nadal miała coś do domalowania.

Hania była w słonecznym nastroju, co widać w jej pracy:

nastroj-92

Anna zapadła się w głąb zielonej , tropikalnej dżungli:

panorama_82

Marię wciągnęły morskie klimaty:

okno-93

Najmłodsza, Dzięsięciolata, od początku miała gotowy zamysł:

kawa-82

Dorota przedzierała się od zieleni do różu:

Dorota

Elę pociągnął ocean…..
ocean-97

…ale sama odkryła własną metodę malowania, aż jej pozazdrościłyśmy.
Zauważyła, że na jej palecie farby stworzyły piękny wzór. Przyłożyła kartkę do palety, wgniotła na nią farby i tę nasączoną kartkę przyłożyła do obrazu. Efekt niesamowity!

paleta-98

 

To nie koniec naszej przygody. Wszystkie chcą dalej malować i dokończyć obrazy.

Za kilka dni zdamy Wam relację z drugiej części warsztatów malowania intuicyjnego metodą  EmoArt.

Malowanie emocji

Dużolaty malują intuicyjnie!

Najpierw wynik, do czego doszłyśmy:

czolowka_89

Zamarzyłyśmy, żeby choć raz stanąć przy sztalugach z pędzlem w ręku i poczuć, jak to jest być malarzem.

Nie umiemy malować ani rysować… Ale…

Ale plastyczka, Justyna Bazylewicz, zaproponowała nam własną autorską metodę malowania intuicyjnego, nazwaną EmoArt. Powiedziała: -Nie malujemy świata, tylko emocje.

Nasze emocje wybierały kolory i kształty na miarę nastroju. Kiedy brakowało pomysłów, Justyna delikatnie naprowadzała nas na dalszy ciąg – pytaniami.

No i poszło. Najpierw przygotowania: sztalugi niczym bron armatnia – gotowe. Dziewczyny przy sztalugach – nastroiły emocje. I….do boju!

Zaczynamy

Potem się malowało, jak umiało.

migawki-1_99

Czasem się aż dwoiłyśmy…

migawki-2_90

Często oglądałyśmy wzajemnie nasze prace, były dyskusje, narady, konsultacje, inspiracje….

konsultacje_67

konsultacje2-86

A jak wyglądała podróż od pierwszej wersji obrazu do ostatniej – w następnym poście.

Dużolaty tańczą

Tańczymy, a co!

W żyłach płynie nam krew, pełna muzyki.

Nie oglądając się na nikogo postanowiłyśmy tańczyć. Panowie spasowali.
A my się bawimy, która co umie – pokazuje innym. Muzyka, ruch i fun. Coraz więcej Dużolatów przychodzi potańczyć.

krokirozciaganienogi

Krótka historia Dużolatów

Krótka historia z życia DUŻOLATÓW

Skrzyknęliśmy się pod koniec kwietnia 2015 r.

Zaczęliśmy od wyprawy do Centrum Nauki Kopernik, a konkretnie – do Planetarium, na film „”Na skrzydłach marzeń.
Już w Metrze robiliśmy hurum burum.
IMG_4406

Zdobycie CNK uświetniliśmy tak:
IMG_4412

Przygotowanie do podróży międzygalaktycznej i między wymiarowej wymagało  włożenia specjalnych okularów:
IMG_4435

Na koniec wyprawa na dachy CNK, do ogrodów, ale się rozczarowaliśmy, spotkaliśmy tam ledwie krzewinki, które potrafią przetrwać wszystko: suszę, spaliny i wojnę atomową.

IMG_4444IMG_4452